Dzielimy się wspomnieniami, żeby inspirować.
Podróże z dzieckiem
Vanlife na pół etatu
Smaki inspirowane podróżami
Praca zdalna
Cześć
Nazywamy się Ilona, Robert i Tymoteusz. Jesteśmy miłośnikami podróżowania vanem, wspólnej zabawy i dobrych smaków.
Nie liczymy kilometrów, odwiedzonych miast oraz zjedzonych lodów. Dobrze się bawimy, a przygód szukamy tuż za drzwiami własnego domu.
Kiedyś podróżowaliśmy we dwoje, teraz jest nas trójka. Latamy po Europie, a w 2021 roku przeprowadziliśmy się z matkowozu o imieniu Ulek do dużego domku na kółkach, czyli vanDovera.
Na naszym blogu i instagramie opowiadamy o naszym życiu w vanie, pracy zdalnej i gotowaniu.
Znajdziesz u nas…
ciekawostki, niespodzianki, inspiracje i porady. Dlaczego warto zatrzymać się tutaj na dłużej? Mamy dla Ciebie:
Sklep z e-produktami inspirowany naszymi podróżami,
inspiracje na rodzinne wycieczki,
zdjęcia z naszymi wspomnieniami i smakami,
wirtualny magazyn podrózniczo-kulinarny,
przepisy kulinarne z naszego vana i nie tylko.
Spotkania z nami
Zapraszamy na spotkania z nami i naszymi przygodami.
Mamy cały bagaż wspomnień i chętnie się nimi dzielimy.
Sprawdzaj wydarzenia na bieżąco na Facebooku lub na Instagramie.
Van life na pół etatu
Po Polsce matkowozem
Obserwuj nas w mediach społecznościowych
i sprawdź, gdzie nas spotkasz w najbliższym czasie.
Chcesz, abyśmy pojawili się w Twoim mieście, napisz contact@wayoftaste.com
Poczytasz na naszym blogu
Biskupin – podróż w czasie
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo bym chciała mieć wehikuł czasu. Ale tylko w komplecie z peleryną niewidką Harrego, bo cofałabym się w czasy mało bezpieczne i nie chciałabym przez przypadek dostać pałą w łeb. Co gorsza mogłabym być spalona na stosie, bo przecież...
Czy to już podróżowanie?
Całkiem niedawno spotkałam się z dziwnym stwierdzeniem. Jeśli pójdę w trampkach przez świat, z plecakiem i 3-ma dolarami w kieszeni dopiero mogę nazwać siebie podróżnikiem. Pozwolę się nie zgodzić z tą teorią. Choć od dawna trwa spór kto jest turystą, a kto...
Van-lifestyle. Bo marzenia się spełnia.
Kiedy moi rodzice otrzymali kolejne życie (znaczy dzieci już dorosły i poszły swoimi śladami) powrócili do swojej ogromnej pasji - podróżowania. Kilka razy pojechali na zorganizowaną przez biuro wycieczką. Przykładni turyści z plecaczkiem na ramieniu,...
Hoe i piknik z maluchem
Mam kilka takich miejsc, gdzie wracam na krótki relaks. Jednak to skradło moje serce wiele lat temu i zawsze będę tam wracała naładować baterie i zrelaksować umysł. Plymouth Hoe, potocznie nazywane Hoe, to duża, otwarta przestrzeń na południu Anglii, w portowym...
Grissini – włoska przekąska idealna do pracy lub na piknik
Ci którzy mnie znają lub biorą udział w warsztatach przeze mnie organizowanych, wiedzą doskonale, że mam totalnego bzika na punkcie włoskiej kuchni. Zgłębiam ją nie tylko dzięki wielu książkom, ale przede wszystkim dzięki mojej włoskiej nauczycielce Rossanie....
Saint-Tropez i moja podróż w czasie
Pierwszy raz przyjechałam do Francji w czerwcu 2012 roku. Byłam zakochana i generalnie nie myślałam o zwiedzaniu, chciałam tylko zobaczyć Mojego Monsieur i nic innego nie było ważne. A on wręcz przeciwnie. To znaczy chciał mnie zobaczyć, jak najbardziej, ale...








