Nie mam czasu na gotowanie, ja przecież pracuję – czyli dieta dla zapracowanych.

with Brak komentarzy

dieta dla zapracowanych

Nie odkryję Ameryki, jak powiem, że CZAS jest dla wielu z nas towarem deficytowym. Wszędzie się spieszymy, biegniemy ze spotkania na spotkanie, z pracy do pracy. Często nie mamy czasu na prywatne spotkania lub rodzinne kolacje. A szkoda….

Jedną z gorszych rzeczy jaką możemy zrobić sobie, to brak czasu na porządny posiłek. Nie od dzisiaj wiadomo, że jedzenie jest bardzo ważnym paliwem dla naszego ciała. Tym bardziej, kiedy prowadzimy szalony tryb życia, powinnyśmy pomyśleć, czym karmimy nasz organizm. Odpowiednia i mądra dieta dla zapracowanych nie jest już zaskoczeniem, ale brak czasu i zniechęcenie do zaangażowania się w tę sferę życia jest nagminne.

Często spotykam przy różnych okazjach Kobiety, które prowadzą małe i większe przedsiębiorstwa. Szkolą się jak podnieść morale pracowników, jak stworzyć ofertę idealną lub jak zadbać o swoje statystyki. Też się szkolę, dzięki temu poznałam wiele fantastycznych, bardzo różnych Kobiet i wszystkie zawsze mi zadawały jedno pytanie: „Kiedy Ty masz czas na gotowanie?”

Tak samo jak Wy wszystkie, nie mam tego czasu za dużo, ale mam doświadczenie i wiedzę potrzebną mi do zrobienia szybko posiłku, który ma dla mnie wartość, wiem jakie produkty zawsze muszą być w mojej spiżarni i czego nie może mi zabraknąć w lodówce, na nieplanowane chwile.

Dieta dla zapracowanych jest chyba teraz najczęściej stosowana. Nagminne odchudzanie, tycie czy gluten powoli wychodzą z mody, na rzecz zdrowego rozsądku. Każdy kto choć troszeczkę na tym się zna powie, że jeść trzeba, aby być zdrowym i mieć dużo energii nie tylko do pracy, ale przede wszystkim do życia.

Zapytałam dwie Panie, Kobiety trzymające twardo w ryzach swoje biznesy, co stanowi największą trudność. Mimo, iż są całkowicie różne, prowadzą inne firmy i odmienne style życia, mają podobny problem.

Hmmmm moje największe wyzwanie to oczywiście brak czasu. Wieczorem/ w nocy po skończonym projekcie, gotowanie jest ostatnią rzeczą  na którą mam ochotę. Zniechęcają mnie też skomplikowane przepisy i konieczność robienia skomplikowanych zakupów. Dobra książka kucharska powinna być podzielona na kategorie z posiłkami, czas przygotowania, orientacyjną cenę. Powinna tez posiadać prostą listę zakupów z zaznaczeniem składników, których nie kupię w zwykłym warzywniaku. Dobrze by było gdyby posiadała zdjęcia z różnego etapu przygotowania potrawy i jakieś praktyczne wskazówki, które ułatwią mi życie 🙂
powiedziała Kamila Czarnomska – Doradca Kariery, Trener Rynku Pracy

Kiedy Kobieta Biznesu, prócz swojej firmy ma jeszcze rodzinę, motywuje się do przygotowania wartościowego posiłku. Mimo szczerych chęci, często brak czasu na wyszukiwanie odpowiedniego przepisu, utrudnia codzienne gotowanie. Oczywiście są też wyjątki, bo przecież to one musza tę regułę potwierdzić.

Największym problemem, z którym borykam się jako kobieta „ciągle w biegu” to właśnie brak czasu na przygotowywanie czasochłonnych posiłków. Lubię zdrowo się odżywiać, proste składniki, i gotowanie potraw, których przygotowanie nie zajmuje mi zbyt wiele czasu. Bo przyznam szczerze- nie jestem fanka gotowania. Gotuję, bo kocham moja rodzinę, i chcę, aby jedli zdrowo i pożywnie. Nie stosuję sztucznych dodatków i kostek rosołowych. Półprodukty, i dania gotowe, goszczą na moim stole bardzo rzadko. Preferuję dania jednogarnkowe bądź pieczone w piekarniku. Idealna książka kucharska, po którą chętnie bym sięgała, to taka, w której potrawy przygotowuje się nie dłużej niż pół godziny, składniki potraw, są ogólnie dostępne,a przepis krótki i konkretny. Im mniej opisu, tym lepiej. W ciągłym zabieganiu, gonitwie myśli (moja praca wymaga dużej kreatywności i zaangażowania) przychodząc do domu, czasem mam problem z czytaniem długich tekstów ze zrozumieniem, i zdarza się, że zapomnę jakiegoś składnika…Prosto, krótko, zdrowo, to jest to, po co sięgnę z przyjemnością! No i apetyczne zdjęcia, na widok których sama ślina leci. Ciężko mi powiedzieć, czego najbardziej mi brakuje w książkach kucharskich, bo gotuję raczej intuicyjnie. Ale książka, gdzie są  przepiękne zdjęcia potraw, mało opisów, i konkretne smaczne dania, to mój ideał! Najlepiej w wersji kieszonkowej 🙂
powiedziała Joanna Suchocka – Koordynator „Strefa Kobiet” Doradca Kreatywny Biznesu Kobiet, Event manager

Nie mając czasu uciekamy się do łatwo dostępnych batonów, fast foodów, gotowych dań. Kupinie drożdżówki jest łatwiejsze, a jeszcze lepiej dać kilka monet na samodzielne zakupy przed szkołą czy pracą ale czy warto? Stworzyłam więc Smaczny Biznes, czyli mądrą dietę dla zapracowanych, na co dzień podsuwam pomysły na organizację, podpowiem sprytne narzędzia umożliwiające nam utrzymać dyscyplinę posiłku.

Jeżeli chcesz porozmawiać o tym jak zmienić nawyki i znaleźć równowagę między pracą, prywatnym życiem, a tym jak się odżywiać, żeby wzmocnić swoje siły i zadbać o zdrowie, zapraszam na naszą zamkniętą grupę na facebooku, którą znajdziecie TUTAJ.


dieta dla zapracowanych

Follow Ilona:

Ilona Klein-Tragier – redaktor i architekt potraw. Specjalizuje się w tworzeniu treści branżowych, na potrzeby mediów społecznościowych i stron www. Organizuje eventy, dba o wizerunek, żywienie i relaks. Jej pasją jest gotowanie, fotografia szczegółu i kulinarna oraz podróże.